5 porannych sposobów na lepsze rozpoczęcie dnia

5 morning habits to make your day better

Amerykańscy naukowcy ze stanowego uniwersytetu w Honolulu udowodnili*, że poranek jest najważniejszą porą dnia dla każdego człowieka i wszyscy powinniśmy go należycie celebrować, aby poprawić swoje samopoczucie i mieć więcej pozytywnej energii do działania oraz pokonywania trudności czekających na nas w pracy, szkole czy jakimkolwiek innym miejscu, w którym akurat się znajdziemy. W internecie roi się od poradników zawierających różne triki bądź sposoby na pozytywne rozpoczęcie dnia. Wiele z nich jest naukowo udowodnionych, inne na nowo odkrywają przed nami uniwersalne prawdy życiowe znane od dawien dawna, ale czy tak naprawdę jest jakiś uniwersalny sposób dla każdego z nas, aby dobrze rozpocząć dzień? Myślę, że każdy z tych poradników na swój sposób może stać się taki do pewnego stopnia (bo najpewniej część sposobów sprawdzi się dla jednego, a inna część dla drugiego), ale raczej nikt nie odnalazł jeszcze porannego świętego Graala i ja z pewnością dziś również tego nie zrobię, jednak mam nadzieję, że moje pomysły i tak się komuś przydadzą.

 

JAK DOBRZE ZACZĄĆ DZIEŃ

Untitled design

1. Wstań w dobrym humorze.
Nie zrywaj się na dźwięk budzika, ale też, broń Boże, nie ustawiaj drzemki, ponieważ wszyscy wiemy, że takie dosypianie wcale nie jest miłe i zasadniczo dużo trudniej zmotywować się nam do opuszczenia ciepłego łóżka. W zamian za to przeciągnij się, uśmiechnij i przytul do swojego męża, chłopaka, kota, psa, papugi czy kogokolwiek masz pod ręką, aby pobudzić organizm do produkcji tych małych, śmiesznych skurczybyków naukowo nazywanych endorfinami. Jeżeli jednak żadnej z powyższych opcji nie masz pod ręką, to wielkiego, ciepłego i pozytywnego przytulasa daj sobie sama. Albo nie, zróbmy inaczej… Zacznij właśnie od tego przytulasa dla samej siebie! (Żeby nie było – panowie, wam też polecam taką praktykę.) Wiesz, tak w imię zasady, że najpierw należy pokochać siebie, aby móc szczerze obdarować miłością innych. Niech to będzie takie poranne przybicie sobie piątki.

2. Przygotuj sobie wszystko dzień wcześniej.
Ten punkt tak na dobrą sprawę to podstawa punktu pierwszego, bo chyba mogę założyć, że mam rację twierdząc, że pozytywne poranek ma swoje korzenie jeszcze w wieczorze dnia poprzedniego. Logicznie rzecz biorąc, jeśli wieczorem przygotujemy wszystko co powinniśmy mieć gotowe na dzień następny, to od rana zaoszczędzimy sobie sporo stresu. To jest jedna z tych rzeczy, które osobiście wyniosłam jeszcze z czasów podstawówki, kiedy po szkole odrabiało się lekcje, a wieczorem pakowało plecak i szykowało ciuchy na kolejny dzień. W sumie, czy nie jest to całkiem fajne rozwiązanie, dzięki któremu ze spokojem ducha będziemy mogli skupić się na punkcie numer trzy.

3. Wygospodaruj 15 minut tylko dla siebie.
Ale żeby mi tu było bez oszukiwania. Wyznacz sobie faktyczne piętnaście minut tylko do swojej dyspozycji i spędź je tak jak tylko masz ochotę: weź gorący prysznic, posłuchaj muzyki, zaparz ulubioną kawę lub herbatę i delektuj się nią, poćwicz, poczytaj, a nawet nadrób zaległości z internetu. Twój czas – twoja decyzja. Najważniejsze, żeby te piętnaście minut jak najlepiej nastroiły cię pozytywną energią na resztę dnia.

4. Zjedz porządne i pełnowartościowe śniadanie.
Śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia. Nie żartuję. Ten punkt został już udowodniony i to przez prawdziwych naukowców. Śniadanie dostarcza naszemu organizmowi paliwo do działania, czyli ogólnie już na starcie dostajemy dzięki niemu ogromnego energetycznego kopa. A to chyba jest coś pozytywnego, prawda? Poza tym chyba większość z nas zachwycają instagramowe relacje z pięknych śniadań, więc czemu by nie stworzyć sobie takiego poranka u siebie w domu? Połączmy przyjemne z pożytecznym i napełniajmy się dobrą energią.

5. Otwórz okno, weź głęboki wdech** i podziękuj, że dostałeś szansę, aby móc przeżyć kolejny dzień.
Tak po prostu. Zwyczajnie i bez zbędnego komentarza ciesz się, że ją dostałeś. Nawet nie wiesz jak wielkie to szczęście, bo przyzwyczailiśmy się, że kolejne dni dostajemy w pakiecie podstawowym. To akurat nieprawda. To nie pakiet – to ogromny i piękny dar. Ciesz się nim, bo twój abonament na to rozszerzenie do gry prędzej czy później kiedyś się skończy.

 

A wy jak rozpoczynacie dzień? Macie jakieś swoje prywatne sposoby na pozytywne naładowanie energetyczne od samego rana? Podzielcie się.

__________
* Czytaj: ja tak uważam 😉
** Chyba, że mieszkasz w Krakowie – wtedy polecam pięć razy się nad tym krokiem zastanowić.