Bull riding, żółta podłoga, Woliński i 50.000 słów w miesiąc

IMG_2565-00101

Grzesiu tak przewiał mi głowę, że mam ogromny problem z zebraniem myśli. Miałam już ułożony taki ładny wstęp do dzisiejszego posta, a tu dupa. Czarna dziura, ogólny kataklizm i trzeba wszystko tworzyć od nowa. Jak nic będę musiała improwizować… Dodatkowo Mimi siedzi i czyta mi zza ramienia, a ja mam wrażenie, że kocia inteligencja przewyższa ludzką o miliard razy.

Żeby nie przedłużać… Nie, nie zwariowałam. Ten tytuł naprawdę ma sens! Nie żartuję. Powiem więcej, wcale nie jest skomplikowany, a dla większości pewnie nawet nie trudny do rozszyfrowania. W skrócie: jutro zaczyna się NaNoWriMo (dla niewtajemniczonych National Novel Writing Month, czyli narodowy miesiąc pisania powieści).

O pisarskim przedsięwzięciu po raz pierwszy usłyszałam jakieś sześć lat temu, gdy byłam na etapie pisania Mostu nad Strömmen i planowania fabuły Pogrzebanych psów, czyli w mojej szczytowej wręcz formie twórczej (niestety obydwie rzeczy zostały niedokończone, ba, psów nawet dobrze nie zaczęłam pisać). Byłam strasznie zafascynowana całą ideą napisania powieści w miesiąc, ale z drugiej strony przerażona ilością słów, której ode mnie wymagali. No bo jak to? 50.000? Przecież to nie wykonalne! Musiałabym pisać prawie dwa tysiące słów dziennie, a gdzie tu jeszcze czas na stworzenie bohaterów, zaplanowanie akcji i wszystkie inne dopieszczenie swojego dzieła. To znaczy tak, żeby nie było, da się to zrobić i jest wiele osób, którym się to udało, ale akurat ja się do grona szczęśliwców nie zaliczam. A szkoda. Ale właśnie, właśnie… Ja stanęłam w szranki tylko raz przez te długie sześć lat, więc na dobrą sprawę nie miałam zbyt wielkiego pola do popisu.

I w tym oto miejscu chciałabym się publicznie przyznać do faktu, że w tym roku zamierzam podnieść rękawicę po raz drugi, i tak, ma to duży związek właśnie z moimi małymi dziwactwami zawartymi w tytule. Związek taki, że wszystko co tam wypisałam to, można rzec, moje tegoroczne inspiracje, w dużej mierze, dlatego że bardzo lubuję się w twórczości Nicholasa Sparksa, a zarówno ujeżdżanie byków (Najdłuższa podróż), jak i żółta podłoga (Bezpieczna przystań) to jego sprawka (aczkolwiek jeżeli chodzi o te tytuły to, z ciężkim sercem muszę przyznać, że na chwilę obecną zatrzymałam się tylko i wyłącznie na ekranizacjach, więc żółta podłoga na dobrą sprawę może być wytworem-zapychaczem zaproponowanym przez reżysera, a nie autorską wizją – nie mniej pomysł tak mnie urzekł, że zagroziłam M. rozwodem, jeśli w naszym przyszłym salonie nie będzie tej cholernej żółci na drewnianych deskach pod stopami). Natomiast jeżeli chodzi o Dawida Wolińskiego… Hmm… No cóż. Czy nie wystarczy fakt, że jest blondynem z cudownie niebieskimi oczami? A poza tym światowej sławy projektant sam się wręcz idealnie wpisuje w ideał głównego bohatera historii “romantycznej”. Prawda? No mam rację? No proszę, niech ktoś przytaknie (zostawiam tu wyraz oczu kota ze Shreka). Aaaaa… i jeszcze tak tu zostawię oficjalne obwieszczenie: Panie Dawidzie, obiecuję, że nikt poza moim kotem nie będzie cichym skrytoczytaczem. To tak żeby nie było, że wykorzystuję czyjś wizerunek czy coś.

Ogółem, pomysł i cała historia mnie się podoba. No dobra zarys historii, bo oprócz bohaterów i wątku miłosnego nie mam w głowie totalnie żadnej fabuły, ale co tam może spontaniczność będzie lepsza niż szczegółowe planowanie, kto wie. Dam im pole manewru i wolny wybór. I przyznam się jeszcze, że ta edycja będzie u mnie trochę oszukana, bo już wcześniej napisałam 297 słów, ale niech się dzieje, najwyżej będzie 50.000+.

PS. Czy wy również też kochacie świeczki tak samo jak ja? Bo na przykład w tej chwili przepadłam jeżeli chodzi o zapachy od Home Aroma. Niby tylko 5 złoty, a jak cieszy.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s