Piasnie dla pisania i czy potrafię zatrzymać strumień lejącej się wody

I w żadnym razie nie chodzi mi o zakręcenie kranu, o nie, nie. Bardziej o fakt, że chyba oduczyłam się bycia “konkretną”. Nie potrafię skupić się na poważniejszych tematach, a przede wszystkim na porządnym opracowaniu danego zagadnienia. No nie umiem i już. Koniec, kropka. Nawet tutaj wypluwam z siebie słowa mało do czegoś przydatne. Ot, zwykły potok, który gdzieś tam sobie płynie i niekoniecznie wie w jakim kierunku. To nawet prawdziwa rzeka jest bardziej zdecydowana. Najśmieszniejsze, że zawsze miałam z takim podejściem ogromny problem, czym zawsze minusowałam jeżeli chodziło o wypracowania lub inne tego typu formy twórczości – wolałam, żeby było krótko i na temat. No dobra, przy “opowiadaniach” nie umiałam powstrzymać palców na wodzy. O, właśnie i tutaj też najwyraźniej role się odwróciły, bo teraz nie jestem w stanie napisać niczego dłuższego niż pięć zdań… Ale ja to w sumie chyba nie o tym dziś chciałam…

Chociaż szczerze nawet nie wiem czy chciałam dziś o czymkolwiek. Cały czas siedzę w internecie i czytam, czytam, czytam, można rzec, że prawie do porzygu. A o czym tak zawzięcie czytam? O biznesie, marketingu i innych pierdołach związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej i jak na razie doszłam tylko do wniosku, że chyba jestem za cienka w uszach, żeby to wszystko ogarnąć. Chociaż może zwyczajnie mój mózg buntuje się już od nadmiaru informacji? Jeszcze dodatkowo widzę, jak ciężko jest zacząć zarabiać na rękodziele, mimo tego, że innym wszystko się kręci jak ta lala. Serio, najgorsze jest przeglądanie tych sklepów i profili, na których sprzedaż śmiga aż miło, tak jakby ktoś po prostu usiadł stwierdził, że zacznie się z tego utrzymywać i Voila! mamy sukces. I nie to, że jestem zazdrosna czy nie doceniam ile te osoby wkładają w to pracy, bo doceniam i to zajebiście, a wręcz jestem pod wrażeniem. Zwyczajnie zastanawiam się, jak ja powinnam to ugryźć. W sumie to przede wszystkim zastanawiam się, gdzie zwiała moja kreatywność, bo niemożliwe żebym wewnętrznie tak bardzo bała się iść do przodu, że aż sama ją uśmierciłam. A może jednak możliwe?

Czytam też o tym jak powinno prowadzić się przynoszącego sukcesy bloga i totalnie nie potrafię przełożyć tej wiedzy na działanie. Ogólnie, to leżę już w przedbiegach, bo ponieważ kwestia “ciekawych, przyciągających uwagę tematów”, dodatkowo nie chcę nawet wspominać o merytoryce tychże wyżej wspomnianych. Po drugie – systematyczność. Pani matko, toć ja nawet zapominam kota nakarmić na czas (ok, argument trochę nieporadny, bo to stworzenie mogłoby żreć 24/7, a i tak byłoby głodne). Po trzecie “no najlepiej to postawić pełnopłatną i pełnoprawną stronę internetową, przecież należy wyglądać na profesjonalistę”. Spoko luzik, nawet się z tym zgodzę. Ale co zrobić kiedy kogoś nie stać na wykupienie tych domen i hostingów, i innych takich tam szablonów, hm? No cóż, strono, zaczniesz na siebie zarabiać, to dostaniesz te wszystkie profesjonalne gadżety, a co! Po kolejne, ja wierzę, że te rady mają sens, ale ja do tego sensu nie umiem się dostosować. No zwyczajnie w świecie, nie i już. Nie czuję się ekspertem w żadnej dziedzinie, nie wiem jak przyciągnąć uwagę, zgubiłam umiejętność wyrażania swoich uczuć i opinii na tematy poważniejsze niż “dlaczego wolę gruszkę od jabłka”. W sumie to zgubiłam siebie i swoje popieprzone fanaberie życiowe (oj, wyklejanie sufitu żelkami i mycie okien w czasie deszczu – no cudowne czasy).

Hm, no dobra, to co wy na to, żeby następny odcinek poświęcić na powrót do korzeni? A małą podpowiedzią niech zostanie kolor żółty.

Edit: I zapomniałabym o najważniejszym… Porządny blog musi mieć porządne, inspirujące zdjęcia. Obiecuję poprawę i naprawę. I nalewę też w sumie mogę obiecać, jeśli ktoś by chciał, bo 70% wcale aż tak mocno nie kopie.

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out /  Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out /  Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out /  Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out /  Change )

Connecting to %s